O blogu

Poniższe opowiadania oparte zostały na prawdziwych wydarzeniach z życia autorki. Bohaterowie drugiego planu, fabuła oraz dialogi są nieco zmodyfikowane.

niedziela, 17 maja 2020

Ta to się nigdy nie odczepi...

Na wyświetlaczu smartfona zobaczyła imię i nazwisko swojej byłej kierowniczki. Nie miała za bardzo czasu rozmawiać, ale z czystej ciekawości kliknęła na zieloną słuchawkę.
Wilma: Tak, słucham? 
Była Kierownik: Cześć Wilma, słuchaj jednak kadry ścigają mnie za twój niezadany identyfikator. Pani Kropka powiedziała mi, że widzi Cię codziennie w autobusie, mogłabyś jej przekazać ten identyfikator. 
Wilma: Noooo.... jeśli Pani Kropka nie boi się do mnie podejść to mogę go przekazać... ale umawialiśmy się, że po skończeniu epidemii miałam ten identyfikator przesłać pocztą. 
Była Kierownik: Tak... ale... skoro z Panią Kropką dojeżdżacie do pracy tym samym środkiem lokomocji to możesz jej go przekazać. 
(Dobra, dobra, dość już tych wstępów, przejdź od razu do rzeczy, po co tak naprawdę do mnie dzwonisz... - pomyślała zniecierpliwiona Wilma). 
Była Kierownik: A tak w ogóle to jak ci tam? 
Aha! I nawet długo nie musiałam czekać... - stwierdziła w myślach Wilma i zgodnie z prawdą odpowiedziała:  Mam tu jak pączek w maśle, cisza względny spokój, chyba dobrze tu trafiłam. 
Była Kierowniczka najwyraźniej oczekiwała innej odpowiedzi, bo szybko zakończyła rozmowę.