O blogu

Poniższe opowiadania oparte zostały na prawdziwych wydarzeniach z życia autorki. Bohaterowie drugiego planu, fabuła oraz dialogi są nieco zmodyfikowane.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą religia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą religia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 lutego 2017

E-Mail doświadczonego diabła do początkującego diabła [#1]


Od: Kusiciel Starszy <satanusolavius@inferno.pl> 
Do: Kusiciel Młodszy <satanusxavierus@inferno.pl> 
Data: 30 stycznia 2017 00:05

Mój drogi przyjacielu Kusicielu, 

słyszałem, że dostałeś awans i od wczoraj jesteś Młodszym Kusicielem. Spieszę z gratulacjami, aczkolwiek wieść, kto został Tobie przydzielony, na tzw. zły początek, ogromnie mnie zaniepokoiła. 
Słyszałem już co nieco o Twojej - nazwijmy ją - Podopiecznej. Miała już chyba ze trzech Kuszących. Ostatni... - niech go szlag! - został odsunięty od zadania (sprowadzenia ją tutaj, do Naszego Piekielnego Królestwa)i wywalony z roboty, po tym jak, jakimś dziwnym trafem, dostały się w jej ręce listy naszego starego kolegi Jadowitego Węża, podprowadzone i upublicznione przez tego.... Tak! tego amerykańskiego apologetę katolickiego, pajaca przeklętego! 

Nie, nie, samo czytanie tych listów jeszcze nic złego nie znaczy, ale wyobraź sobie, że coś się jej w głowie pokiełbasiło i zamiast brać z tych listów odpowiedni, czytaj: zadowalający nas, przykład, to pognała do spowiedzi! A potem jeszcze została na tej.... och!!!!! Nie może mi to przejść przez gardło! W każdym razie wiesz o co mi chodzi(tłumaczyli Ci to zapewne na szkoleniu) to taka uczta, w której Syn naszego Nieprzyjaciela oddaje się tym małym, naiwnym, ludzkim robakom, przez co oni będąc w tej śmiesznej łasce, karmią swą duszę Jego ciałem i krwią oraz Jego słowem, a my potem musimy się sporo napracować, aby tą łaskę im zabrać i oddalić od naszego Nieprzyjaciela
Twój poprzednik robił co mógł aby ją od tej spowiedzi odwieść, kusząc ją jej ulubionymi zajęciami, byle tylko nie polazła do tego czerwonoceglanego, trzynastowiecznego budynku, gdzie tuż przy wejściu, stoją te straszne, sprowadzające na nas niewypowiedziane katusze, narzędzia kościoła katolickiego służące do oczyszczenia ludzkiej duszy. Niestety jej wola była silniejsza od perswazji Twojego poprzednika. A już tak dobrze mu szło.... Kilka miesięcy nie zaglądała do tych drewnianych, okratowanych, kościelnych mebelków.     

Co się z Twoim poprzednikiem stało, chyba nie muszę Ci pisać?!Jego krzyki wydobywające się z wrzącego kotła nr 666666 docierają, aż tu, do mojego gabinetu. W każdym razie, Ty również możesz podzielić jego los, jeśli nie dokonasz wszelkich starań, aby ponownie ją odwieść od naszego Nieprzyjaciela

Ona już wie, że On istnieje. Niestety była już raz po drugiej stronie (za światełkiem w tunelu) lecz Nieprzyjaciel postanowił dać jej szanse i puścił z powrotem na ten ziemski padół. Z jednej strony zrobił nam wielką przysługę, z drugiej, kto Go tam wie, jaki ma wobec niej zamiar. Ona generalnie też nie wie, ale coś zaczyna chyba jarzyć i Twoje zadanie jest m.in takie, aby obczaić co konkretnie ma w tym życiu zrobić, no i chyba nie muszę Ci powtarzać - słyszałeś to wielokrotnie na szkoleniu - skutecznie odwieść ją od spełnienia woli naszego Nieprzyjaciela

sobota, 14 stycznia 2017

Wilma haftuje [#1] - Wilmy hafciarstwo "religijne"


O tym jak Wilma została Samozwańczą Arytystką form Kaszuby można dowiedzieć się tutaj: Wilma haftuje. A tymczasem Wilma wzięła się za tworzenie obrazów o tematyce religijnej. Co ją do tego skłoniło, kto lub co zainspirowało? Jak wyglądał proces twórczy i jaka wyszła z tego amatorszczyzna? Już dziś! I właściwie od teraz możesz stać się świadkiem powstania wielkiego dzieła, o którym przyszłe pokolenia nawet nie wspomną.

Hansa Zatzka wszyscy znają. Nie?! To niech zapytają Wujka Google i poznają. Za to wszyscy kojarzą jego obraz "Anioł Stróż z dziećmi na kładce"[1]. Wilma ma ten obrazek do dzisiaj i pamięta jak klękała przed nim i uczyła się modlitwy do swojego Anioła Stróża, gdy nauczyła się mówić i używać hipokampu. Dziś jest już dużą dziewczynką, której parę lat temu przydzielono funkcję chrzestnej. 
Doskonale pamięta słowa, chrzczącego jej siostrzeńca, proboszcza z małej kaszubskiej wsi, gdzieś za Kościerzyną. Oznajmił wówczas świeżo upieczonym rodzicom chrzestnym, że od teraz będą odpowiedzialni przed Bogiem za pomoc rodzicom w wychowaniu dziecka w wierze katolickiej. Z jakiegoś tajemniczego powodu Wilma wzięła sobie te słowa do serca. Pomyślała, że oprócz kasy, roweru i zegarka na przyjęcie, od czasu do czasu wspomnieć coś o Bogu dzieciakowi trzeba. 
Młody podrósł i powoli można zacząć go katechizować. Na początek historyjki o Aniołkach. Do tego przydał się talent Wilmy. Wyczaiła ładny wzór na Pintereście, ściągnęła za darmoszkę, dobrała kolor płótna, mulin i przystąpiła do pracy. 


Pierwszy etap - chmurki,
 buźka       


Drugi etap - sukienka 


Trzeci etap - lewe skrzydło


Czwarty etap - prawe skrzydło 


Piąty etap - pierwsza część napisu   
   
  
Szósty etap - druga część napisu 

    

Efekt końcowy 
(Wilma kombinowała jak zrobić zdjęcie, aby nie odbijało się wnętrze i flesz, więc jakość jest jaka jest - można kliknąć w obrazek będzie więcej widać) 



Obraz tworzył się 25 godzin i 30 minut, od 5.12.2016 do 16.12.2016. Oprawę wykonała Wilma.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
I tu jest miejsce na rozpoczęcie nowej tradycji. Wchodzą Państwo na tę stronę: The Silver Needlelet i podbijacie Państwo statystyki oglądalności, ewentualnie możecie też: wydać okrzyki zachwytu, mdleć z nadmiaru piękna i estetyki, ronić łzy wzruszenia, zazdrościć talentu Samozwańczej Arytystce from Kaszuby, nienawidzić jej za to, że jest piękna, utalentowana i młoda. I do tego jeszcze, ma dobry gust. 
Jak ktoś ma fejsa może też polajkować sobie tu: FB The Silver Needlelet 
________