Od: Kusiciel Starszy <satanusolavius@inferno.pl>
Do: Kusiciel Młodszy <satanusxavierus@inferno.pl>
Data: 30 stycznia 2017 00:05
Mój drogi przyjacielu Kusicielu,
słyszałem, że dostałeś awans i od wczoraj jesteś Młodszym Kusicielem. Spieszę z gratulacjami, aczkolwiek wieść, kto został Tobie przydzielony, na tzw. zły początek, ogromnie mnie zaniepokoiła.
Słyszałem już co nieco o Twojej - nazwijmy ją - Podopiecznej. Miała już chyba ze trzech Kuszących. Ostatni... - niech go szlag! - został odsunięty od zadania (sprowadzenia ją tutaj, do Naszego Piekielnego Królestwa)i wywalony z roboty, po tym jak, jakimś dziwnym trafem, dostały się w jej ręce listy naszego starego kolegi Jadowitego Węża, podprowadzone i upublicznione przez tego.... Tak! tego amerykańskiego apologetę katolickiego, pajaca przeklętego!
Nie, nie, samo czytanie tych listów jeszcze nic złego nie znaczy, ale wyobraź sobie, że coś się jej w głowie pokiełbasiło i zamiast brać z tych listów odpowiedni, czytaj: zadowalający nas, przykład, to pognała do spowiedzi! A potem jeszcze została na tej.... och!!!!! Nie może mi to przejść przez gardło! W każdym razie wiesz o co mi chodzi(tłumaczyli Ci to zapewne na szkoleniu) to taka uczta, w której Syn naszego Nieprzyjaciela oddaje się tym małym, naiwnym, ludzkim robakom, przez co oni będąc w tej śmiesznej łasce, karmią swą duszę Jego ciałem i krwią oraz Jego słowem, a my potem musimy się sporo napracować, aby tą łaskę im zabrać i oddalić od naszego Nieprzyjaciela.
Twój poprzednik robił co mógł aby ją od tej spowiedzi odwieść, kusząc ją jej ulubionymi zajęciami, byle tylko nie polazła do tego czerwonoceglanego, trzynastowiecznego budynku, gdzie tuż przy wejściu, stoją te straszne, sprowadzające na nas niewypowiedziane katusze, narzędzia kościoła katolickiego służące do oczyszczenia ludzkiej duszy. Niestety jej wola była silniejsza od perswazji Twojego poprzednika. A już tak dobrze mu szło.... Kilka miesięcy nie zaglądała do tych drewnianych, okratowanych, kościelnych mebelków.
Co się z Twoim poprzednikiem stało, chyba nie muszę Ci pisać?!Jego krzyki wydobywające się z wrzącego kotła nr 666666 docierają, aż tu, do mojego gabinetu. W każdym razie, Ty również możesz podzielić jego los, jeśli nie dokonasz wszelkich starań, aby ponownie ją odwieść od naszego Nieprzyjaciela.
Ona już wie, że On istnieje. Niestety była już raz po drugiej stronie (za światełkiem w tunelu) lecz Nieprzyjaciel postanowił dać jej szanse i puścił z powrotem na ten ziemski padół. Z jednej strony zrobił nam wielką przysługę, z drugiej, kto Go tam wie, jaki ma wobec niej zamiar. Ona generalnie też nie wie, ale coś zaczyna chyba jarzyć i Twoje zadanie jest m.in takie, aby obczaić co konkretnie ma w tym życiu zrobić, no i chyba nie muszę Ci powtarzać - słyszałeś to wielokrotnie na szkoleniu - skutecznie odwieść ją od spełnienia woli naszego Nieprzyjaciela.
Jakimi środkami to osiągniesz, nie interesuje to Naszego Najniższego Ojca. Jego interesuje Twoja skuteczność. Jako Twój doświadczony przyjaciel mogę Ci podać kilka sprawdzonych trików, ale najpierw musisz się wykazać własnymi pomysłami. Czekam, zatem na Twój pierwszy raport.
Łącze pozdrowienia
Twój Przyjaciel Starszy Kusiciel
~~~~~~~~~~~~~~~~
Powyższy tekst został zainspirowany przeczytaniem przez autorkę bloga książki Peter'a Kreeft'a, Listy Jadowitego Węża. O subtelnym psuciu ludzkiego robactwa, Warszawa 2011. Tekst nie ma na celu obrażania niczyich uczuć religijnych, a jedynie skłonić do refleksji bądź dyskusji na temat religii lub literatury. Wszelkie podobieństwa do osób i zdarzeń są przypadkowe.
Tekst jest własnością autorki. Wszelkie próby kopiowania i publikowania jako własne - są zabronione.

Kusiciele, starsi i młodsi, są jak mężczyźni, którzy zapadli na autyzm testosteronowy :)
OdpowiedzUsuń"Ciężko się rozmawia z niektórymi osobami, najczęściej męskimi. Mam pewną Teorię na ten temat. Wielu mężczyzn z wiekiem zapada na autyzm testosteronowy, który przejawia się w powolnym zaniku inteligencji społecznej i umiejętności międzyludzkiej komunikacji, a także upośledza formułowanie myśli. Zaatakowany tą Dolegliwością Człowiek staje się milczący i wydaje się pogrążony w rozmyślaniach. Bardziej interesują go różne Narzędzia i maszynerie. Pociągają go druga wojna światowa i biografie znanych ludzi, najczęściej polityków i złoczyńców. Prawie zupełnie zanika jego zdolność do czytania powieści, autyzm testosteronowy zaburza psychologiczne rozumienie postaci."
Olga Tokarczuk – Prowadź swój pług przez kości umarłych
Olgi Tokarczuk nigdy nie czytałam...
OdpowiedzUsuńTutaj mamy dwóch diabłów a uwiesz oni są bardziej sprytniejsi i inteligentniejsi od mężczyzn, którzy na ziemi nadal pozostają ludźmi, słabymi ludźmi...
A szatan to chyba nie człowiek, to upadły anioł. Ale jak werbują nowych szatanów do piekła i wydziału kuszenia rodzaju ludzkiego to nie wiem... ;)
Bardzo lubię Tokarczuk, jest niezwykłą autorką, pisze obrazowo i mocno intelektualnie.
UsuńNie znam się na diabłach :) uściski
Czytałam kiedyś i dużo słyszałam o opętaniach, ale nigdy tam na serio nie bawiłam się demonologię. :)
UsuńUściskam mocno i życzę miłej niedzieli. ♥
A tak mnie olśniło, oglądałaś Rytuał z Hopkinsem?
UsuńNie... widziałam jest na YT po angielsku. Jak będę wyszywać to przy okazji obejrzę. Po zwiastunie widzę, że straszny....
Usuńoj nie taki straszny :) z diabłem w tle
UsuńTam diabeł nie jest taki ważny. Ważne jest to, że Hopkins tam gra. Uwielbiam tego aktora.... :)
UsuńNo właśnie, świetny jest :)
UsuńNajlepszy był w Milczeniu Owiec i Hannibalu oraz Czerwonym smoku...
UsuńTokarczuk warto czytać! A jej "Prowadź swój pług przez kości umarłych" wchodzi właśnie na ekrany pod tytułem "Pokot".
OdpowiedzUsuńA o zagadnieniach pracowników piekła i nieba, werbowaniu i problemach znajdziesz także nieco na Wyspie (w cyklu moim i Lukrecji).
Pozdrawiam!
Tetryku,
Usuńdzisiejszej nocy przeczytałam wszystkie części opowiadań Lukrecji. Twoich nie znalazłam. Zechciej mailowo udostępnić mi linki do nich, bo to chyba na onetowskim jest....
A czytając 'Lukrecję'zastanawiałam się nad dwiema rzeczami.
Skąd się wzięły w czyścu diabły?
No i dlaczego większość ludzi myśli, że Judasz jest w piekle, a przecież nigdy nie został oficjalnie potępiony, ani w Biblii, ani przez Kościół?
Tak wiem, Lukrecja kazała z dystansem to czytać, ale taka mnie refleksja naszła z tym Judaszem.... :D
A mówią , że to kobiety są kusicielkami. I że mają diabła za skórą.
OdpowiedzUsuńNie bardzo rozumiem kontekst bo nie czytałam tekstu przewodniego.
One są zwykłym narzędziem kusicielstwa diabłów, bo gdy oni nie mogą to babę poślą. ;)
UsuńPolecam do przeczytania, mam ją na pdf.
Ja dawkowałam ją sobie stopniowo, trzeba jednak mieć jeszcze trochę wiedzy filozoficznej a o teologii nie wspomnę....
Wilmo,
OdpowiedzUsuńnie jest łatwo do Ciebie trafić bez podpowiedzi.
W świecie współczesnym toczymy wojny rozmaite, w tym kulturowe, duchowe, polityczne, więc potrzebujemy zrozumieć strategię działania diabelskiego nasienia nieprzyjaciół, wszak Trucicieli Umysłów widać dookoła.
Niedługo północ, może jakiś pazur się pokaże.
Zasyłam serdeczności
A to nie było Cię tu już kilka razy? Z wiadomych względów nie dbam o linkowanie. :)
UsuńCzytałaś! Masz u mnie 10 punktów plus dobre wino;)
Pazur pokazałam Dreptakowi. ;P
A tak poważnie, po tej lekturze zastanawiam się jak te Truciciele umysłow trują te umysły, przecież dostępu do myśli ludzkich nie mają ani do serc.Ciekawa sprawa, choć w tej książce są opisane ich sposoby jak zrobić młyn w ludzkiej głowie....
Pozdrawiam serdecznie♥
No dobrze :-) Poddam się pod ocenę Wysokiej Komisji Weryfikującej. Prawdę mówiąc sam siebie nazywam fałszywym prorokiem, co wcale sprawy nie ułatwi. Sądzę, że tekst można rozumieć szerzej, a nie tylko w odniesieniu do religii. Nadmiar informacji powoduje, że coraz trudniej odróżniać prawdę od manipulacji.
OdpowiedzUsuńSerdeczności z Krainy loch Ness :-)
Szczurku! Nareszcie wróciłeś! Witaj :)
UsuńZ tą komisją to jest tak: musiałam ją zatrudnić gdyż, poniewóż pojawiły mi się, tu na blogu, takie trolle molle Sokole i musiałam coś przedsięwziąć. A jeden z nich to taki uroczy etatowy troll, który praganie dokuczać także i innym komentującym. Wiadomo u mnie panuje zasada Ludwika XIV 'Blog to ja' więc daję władzę swobodnej wypowiedzi tylko nielicznym. Czytaj:tym, których lubię, bo są grzeczni i fajni. ;)
Z tą manipulacją to masz rację. Tylko jak odróżnić prawdę od fałszu?Czy potrzeba na to kilkadziesiąt lat, aby prawda wyszła na jaw, czy wystarczy tylko chęc poznania prawdy i konsekwente szukanie jej? I w końcu, kto nam zagwatantuje, że to co odkryliśmy jest prawdą. Diabły skutecznie ją chowają. ;)
Mój kolega zastanawiał się kiedyś, czy zaciągnąć mnie do miejscowego kościoła na prezentację nowych organów. Na wstępie usłyszał ode mnie dowcip: "Fakt, że jestem niewierzący, nie oznacza, że zacznę się palić na widok wody święconej". Poszliśmy, ale nie jestem pewien, czy aby na pewno był spokojniejszy :P
OdpowiedzUsuńDobre! :D
UsuńMoże kolega pomylił niewierzącego z opętanym. A może miał w tym ukryty jakiś cel, chciał wzbudzić w Tobie wiarę. ;)
We mnie nie da się "wzbudzić wiary", ani mnie nawrócić. I tamten kolega dobrze o tym wie. Zabrał mnie tam ze względów czysto muzycznych. A to miał być po prostu taki dowcipasek ;)
UsuńAaa już rozumiem, nie znam Waszej relacji. :)
UsuńDowcip udany, szacun. :)
Ja również nie czytałam tekstu, który był inspiracją do twojego wpisu, ale musi być naprawdę dobry, skoro powstało z niego coś tak ciekawego.
OdpowiedzUsuńTemat, w gruncie rzeczy, jest poważny, ale że ty, to ty, nie mogłaś się powstrzymać od sarkazmu i humoru, prawda? :) I dobrze, bo dzięki temu z przyjemnością czytałam dwa razy.
Polecam. Dobra książka. :)
UsuńTych, wymienionych przez Ciebie rzeczy, uczyłam się od najlepszych w naszej Alma Mater. ;) I tu mogę sobie dać upust. W innych wypadkach, nie wypada, nie wypada... ;)
Chciałam ci pogratulować, ale nie mogę zostawić komentarza pod tym wpisem:
OdpowiedzUsuńhttp://wilmapo30stce.blogspot.com/2017/01/wima-i-jej-refleksje-1-final.html
Gratuluję zatem tutaj :) Bardzo się cieszę, że trafiłam na rok z tobą :)
A ja cieszę się, że startowałam z Wami na historii. Byliście najlepszym rokiem z jakim przyszło mi studiować. :)
UsuńDzięki. Komisja egzaminacyjna lekko mnie zadziwiała, ale grunt, że skończone. :D
Uważam, że zło, szatan to siła perswazji. To zataczanie kręgów, demonizacja podlega na przekonaniu do drogi pełnej korzyści. Te przychody po długim czasie dopiero mogą okazać się stratą. Co do literatury jestem świeżo po " Dom dzienny, dom nocny" Olgi Tokarczuk. Bije z niej uwielbienie do codzienności, akceptacji dzisiaj i prostoty przeżywania każdej sekundy z życia. Bo życie tu i teraz polega na pozostawieniu po sobie ślady miłości. To jest życie ....
OdpowiedzUsuńPolecam cudna książka z wplecionym wątkiem świętej i jej średniowiecznego oddania.
zolza73.blogspot.pl
Dzień dobry Joasiu,
Usuńwitam w moich skromnych progach.
Tak przyznam Ci się, że odkryłam już to działanie zła, co przychodzi łatwo, nie pochodzi od Boga. Zgadzam się, więc z Tobą. :)
Ja wypożyczyłam sobie jakieś opowiadania Tokarczuk, będę czytać tą cegłę. Jak przeczytam, coś tu napisze o swoich wrażeniach. :)
Pozdrawiam :)
Obecnie czytam jej "Prawie i inne czasy" zaskakująca mądrość wypływająca z prostoty: życia, miłości, uwodzenia i śmierci.
UsuńKlik dobry:)
OdpowiedzUsuńCoś mi naszło na oczy i widzę tylko to, co tłustym drukiem. Reszta tekstu tak jasna i za mgłą, że nie mogę przeczytać, więc i nie skomentuję.
Pozostawiam więc tylko serdeczne pozdrowienia.
Dobry Elu,
Usuńi może tak miało być! ;)
Dziękuje za pozdrowienie, jesteś zawsze mile widziana tutaj! Uściskam serdecznie. :)