Już po raz trzeci Wilma świętuje swój Tydzień Wdzięczności. W tym roku trochę opóźniony (zawsze był w czerwcu), ale co się odwlecze to nie uciecze. Początki i idea świętowania tego niezwykłego dla niej tygodnia były opisane na poprzednim blogu, lecz wszyscy już wiedzą co się z nim m stało. Zatem... azaliż... więc, bez zbędnych ceregieli, przejdźmy do rzeczy.
Tradycyjnie jak co roku, świętuję swój Tydzień Wdzięczności. Z tej okazji wraz ze stosownymi podziękowaniami, dołączam małą poduszeczkę z wyhaftowanym imieniem osoby, która przeszła kasting na najlepsze "wspomnienia ever". Wybrane przez "całkowicie zależne i skorumpowane jury" czyli mnie, osoby to w tym roku m.in. moje koleżanki i koledzy z tzw. blogosfery, którzy poza blogiem coś dobrego dla mnie robili. Co takiego? Dowiedzą się gdy otrzymają ode mnie małą paczuszkę. A kto tym razem przeszedł do finału? Już oficjalnie ogłaszam:
3. Lala.lu
4. Pkanalia
5. Tetryk
6. Vulpian
7. Osoba spoza blogosfery
Wszyscy wywołani do tablicy szczęśliwcy, winni są w prywatnych wiadomościach przesłać mi swoje adresy do wysyłki. Chyba, że ktoś bardzo chciałby się spotkać osobiście, to wówczas trzeba ustalić jakiś termin i miejsce spotkania, czyli miasto, gdzie zwykle pracuję. Do końca tego miesiąca roześle paczki.
Wybrańcom gratuluję, reszta musi poczekać na kolejny Tydzień Wdzięczności w przyszłym roku.
Dziękuję i pozdrawiam :)
wilmapo30stce.blogspot.com

Herr Je! Ja? Przecież staram się być aspołeczny.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Adresik na maila ładnie proszę. Nie musi być domowy, może być sąsiada, czy gdziekolwiek, byleby mógł Vulpian odebrać paczuszkę.
UsuńPozdr.
Klik dobry:)
OdpowiedzUsuńNie są mi znane początki tego świętowania, a idea mocno tajemnicza. Nie należę też do wszystkich, co wiedzą, gdzie można o tych początkach przeczytać. Ale to nieważne. Ładnie brzmi i podoba mi się "Tydzień wdzięczności". Bardzo wdzięcznie wyglądają poduszki w kwiatach.
Pozdrawiam serdecznie.
W zasadzie to już nie można. Poprzedni blog usunięty i to tak, że nie dało się go odtworzyć już..... więc przeczytać o począ5ka nie da rady. Ale może na drugi rok napiszę o tym. :)
UsuńDziękuję. :)
ale yooo...
OdpowiedzUsuńze spotkaniem może być kłopot, bo wypad w Twoje rejony, choć brany niedawno pod uwagę, wypadł mi z rozkładu jazdy... wszystko wyjaśnię w mailu zresztą...
p.jzns :)...
A ja zapracowana dziewczynka i też nie dałabym rady pojechać w Twe strony. Także czekam na adres, jakikolwiej byle by doszło, w mailu. :)
Usuńfajnie, tylko jest jeden problem... nie mam adresu Twojego maila, musiał mi się gdzieś zawieruszyć podczas przenosin ze starego grata na obecny /to była dość porypana operacja, jak pamiętam/, a na Twoim blogu nie potrafię go znaleźć... czyli teraz Twój ruch...
UsuńPoszło było. :)
Usuńno, i doszło było... dziękować :)...
UsuńA spodobało się było? :)
Usuńbałdzobałdzo, tylko mam pytanie techniczne: jak się to pierze?... niby jest to do wymyślenia i w sumie już wiem, ale wolę się upewnić... bo nawet nie maćkane zbytnio straci w końcu swą biel...
UsuńA nie dołączyłam do niej tzw. metki, gdzie poprzez symbole pokazałam jak prać? Po prostu wrzucasz ją do pralki na pranie tzw. syntetyczne 40 stopni. Wyjmujesz i pozostawiasz do wyschnięcia. Żadna filozofia. :)
Usuńoj wiem... metkę akurat gdzieś posiałem, ale z grubsza pamiętam dane techniczne... tak sobie tylko gadam, bo fajnie mi się z Tobą gada... jak zwykle zresztą...
UsuńNie podlizuj się, drugiej podusi nie dostaniesz. ;)
Usuńakurat nie myślałem o wyłudzeniu drugiej podusi, lecz nowej pralki, ale przejrzałaś me knowania na trzy ruchy naprzód... skoro zaistniała więc taka sytuacja, to pójdźmy na kompromis, niech już będzie moja strata... pralkę odpuszczam, zadowolę się dwoma podusiami, razem będzie trzy... program "podusia+" nazwijmy to umownie...
UsuńCo z tą drugą zrobisz? Wymienisz na franki? Czy sprzedasz Ukraincom za kopiejki? ;)
UsuńA mój adres znasz... Pozdrawiam, zapracowana dziewczynko!
OdpowiedzUsuńJuż, właśnie w domowym archiwum odkopałam Twój adres. :) Pozdrawiam :P
UsuńJa też chcem poduszkę :-(
OdpowiedzUsuńNastępny..... co chce wycyganić poduszczkę od Wilmy.
UsuńSuper :) widzę tutaj naprawdę dobre blogi.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Wilma
https://goodmorning73.blogspot.com/
zolza73.blogspot.com
Dla Wilmy większość z tych blogerów to starzy dobrzy znajomi. :)
UsuńTydzień Wdzięczności... poduszeczki... Trzeba tu trochę pomyszkować i może uda się zasłużyć na wdzięczność Wilmy?
OdpowiedzUsuń:)
UsuńPozdrawiam serdecznie
Kocham, Wilmo, takie akcje i polecam się na przyszłość...
Usuńściskam i zapraszam
Pozdrawiam serdecznie! :)
UsuńCałkiem zacna akcja według mnie. :) I do tego zupełnie różni się od tych wszystkich łańcuszków i tym podobnych pomysłów na zrzeszenie blogerów.
OdpowiedzUsuńJuż jestem w domu, całkiem dobry wypoczynek był, choć ostatnie kilka dni dało w kość pod względem chłodu i deszczu. Poza tym wszystko było jak należy. :)
Pozdrawiam!
Dzięki. Ale akcja ta nie ma na celu zrzeszania blogerów. Zaczęło się od zwykłych podziękowań dla profesorów, którym dziękowała gdy teoretycznie kończyłam studia na swojej pierwszej Alma Mater. W kolejnym roku otrzymali niektórzy moi koledzy i koleżanki ze studiów. A w tym roku trafiło na znajomych z blogesfery. :)
UsuńPozdrawiam :)